niedziela, 22 maja, 2022
Strona głównaAktualnościTrening siłowy u dzieci

Trening siłowy u dzieci

Z czym kojarzy Ci się siła? Z podnoszeniem ciężarów? Z martwym (kręgosłupem) ciągiem? Z metodą powtórzeniową? Wszystkiego po trochu, pewnie znacie popularne powiedzonko, które krąży po Internetach – najpierw masa, potem rzeźba:) Czy można kształtować siłę podczas zajęć ruchowych z maluchami, uczniami szkoły podstawowej?

Oczywiście, że tak! W niektórych kręgów panuje przekonanie, że ćwiczenia siłowe są niewskazane dla dzieci, mają negatywny wpływ na układ kostny (słaby, nierozwinięty). Na litość boską, nikt nikomu nie każe dźwigać żelastwa, wyciskać tony na sterylnej ławeczce treningowej. Naszym celem jest wzmocnienie mięśni posturalnych, mięśni ramion, nóg, ale przede wszystkim praca nad ogólną sprawnością fizyczną. Przy tym dzieci mają się dobrze bawić. Tylko i aż tyle. Wszechstronny trening/zajęcia ruchowe to podstawa prawidłowego rozwoju dziecka.

Siła – to zdolność do pokonania oporu zewnętrznego lub przeciwdziałania mu kosztem wysiłku mięśniowego.

Przyznam że podczas swoich treningów, skupiam się w większym stopniu na kształtowaniu koordynacji ruchowej,  szybkości, ale nie zapominam o zabawach siłowych. Wszechstronny rozwój dziecka to mój priorytet. Bez zbudowania odpowiedniej bazy fizycznej, zawodnik nie ma szans na sukces w żadnej dyscyplinie. Zbyt wczesna specjalizacja powoduje, że tracimy najważniejszy okres w rozwoju młodego zawodnika (I i II apogeum motoryczności).

I apogeum motoryczności

-występowanie wysokiej harmonii, płynności i poczucia rytmu ruchu; w szczególności w 5-6 roku życia. ZŁOTY OKRES.

II apogeum motoryczności

-etap dziecka doskonałego – dziewczęta 10-11 rok, chłopcy 12-13 rok; niezwykła łatwość uczenia się ruchów.

Niestety, orientujemy się o tym fakcie… po fakcie. Zawodnik coraz trudniej przyswaja nowe elementy techniczne, nie wspominając o zagadnieniach taktycznych. Co gorsza, taki młodzieniec “potrafi” tylko grać w piłkę nożną, koszykówkę, siatkówkę etc. I nic więcej, inne dyscypliny to czarna magia, a ćwiczenia gimnastyczne mają charakter sci-fi. Niska sprawność fizyczna hamuje zawodnika, który sfrustrowany wpada w sidła przeciętności, nijakości.

Podczas pierwszych lekcji WF-u w nowej szkole, zauważyłem chłopaka z VI klasy, który zdecydowanie wyróżniał się na tle klasy (szybkość, czas reakcji, kontrola piłki, wykończenie akcji etc.) Oczywiście, Pan  Jose Mourinho musiał spytać, w którym klubie trenuje ów zawodnik. Z góry założyłem, że jest piłkarzem, w pokoju ma fototapetę Lewandowskiego, a nauka to jego derbowy przeciwnik. Rach, ciach i łatka przypięta!  A tu mała skucha, Dawid gra w  piłkę tylko w wolnej chwili, najczęściej na osiedlu z chłopakami (beztroskie dzieciństwo, wracaj!) Jego sprawność ogólna jest na tak wysokim poziomie, że poradziłbym sobie w każdej dyscyplinie. Lekka atletyka? Najszybszy w klasie. Piłka nożna? W reprezentacji szkolnej jest kluczowym napastnikiem. I tak można wymieniać bez końca. Trenuje sztuki walki, jest sprawny fizycznie pod każdym względem, mentalnie przygotowany do odnoszenia sukcesów w życiu.

Żeby była jasność- praktyczniej na każdej lekcji/treningu kształtujemy siłę, nawet jeśli nie jesteśmy tego świadomi  Nie wykorzystujemy typowych metod kształtowania siły (maksymalnych obciążeń, maksymalnych powtórzeń), używamy proste formy zabawowe. Dzieciaki uwielbiają rywalizować, dlatego skupiamy się na pojedynkach 1v1.  Ba, nie musimy posiadać sprzętu, wystarczy trochę kreatywności, dobrego pomysłu i chęci do pracy.

Zabawy ruchowe kształtujące siłę

Berek mostek

Kilku stałych berków, osoba złapana przyjmuje pozycje w podporze przodem (wysoko uniesione biodra). Wybawiający muszą przejść pod brzuchem złapanego. Podpór przodem nie jest łatwą pozycją dla dzieciaków, szybko się męczą, a ich ręce często odmawiają posłuszeństwa i błagają o wybawienie:) Kształtujemy siłę mięśni ramion, brzucha, pośladków, klatki piersiowej. Polecam!

Berek zwierzątko

Kilku berków na boisku, pozostali uciekają. Osoba złapana porusza się na czworakach. Aby wybawić “pieska” należy przybić z nim piątkę. W następnej rundzie osoba złapana porusza się w podporze tyłem (raczki), Wybawienie przez przybicie PR i LR z pozostałymi uczestnikami. Często wprowadzam modyfikacje – tylko raczki wybawiają się (przybicie piątki uwalnia dwa raczki). Druga wersja jest jeszcze bardziej atrakcyjna dla dzieciaków, nawet tych ze starszych klas.

Przeciągnij na drugą stronę

Prosta zabawa dla każdej grupy wiekowej,  zawodnicy trzymają się za ręce (PR, LR). Możecie skorzystać z linii na boisku, lub ułożyć szarfę, talerzyki lub co tylko dusza zapragnie. Ich zadaniem jest przeciągnięcie przeciwnika na swoją stronę (stopy na podłożu).

Walka kogutów

Dla zapominalskich… Dzieciaki dobrane w dwójki, naprzeciw siebie ustawieni w przysiadzie podpartym, ręce splecionie. Zadaniem zawodnika jest spowodowanie upadku przeciwnika (uderza przedramieniem w ręce współćwiczacego). Każde przewrócenie przeciwnika jest punktowane. Częste zmiany w parach, zwracamy uwagę na bezpieczeństwo – w przypadku dużej grupy ćwiczebnej, pary ustawione w rozsypce, z zachowaniem optymalnej odległości.

Zepchnij kolegę
Uczniowie w parach, siadają na linii plecami do siebie. Na sygnał mają za zadanie przepchnąć partnera za linię, używając tylko nóg.

Rozerwij łańcuch

Zawodnicy ustawieni w szeregu, dobrani w czwórki. Trzymają się za ramiona (dół łokciowy), tworząc łąńcuch świąteczny. Skrajne osoby próbują zerwać łańcuch, 2 osoby w środku robią wszystko, żeby utrzymać święteczny nastrój. Komu się uda?

Chroń swoje uda

Dzieciaki dobrane w dwójki, ustawione naprzeciw siebie, łapią się za prawą rękę, a lewą próbują klepnąć przeciwnika w udo. Za każde uderzenie w nogę rywala – punkt. Zabawa trwa max 2′, częste zmiany w parach. Zawodnicy głośno liczą klępnięcia, zachęcamy do stosowania uników.

Zastosowałem zabawę podczas treningu piłki nożnej z rocznikiem 2009, i musiałem sporo poprawiać, korygować zachowanie dzieciaków. Większość bezmyślnie klepała się po udach, nie do końca zdając sobie sprawę z rywalizacyjnej formy. Niektórzy się pokładali, tarzali, turlali, ehh dzieciaki 

II wersja:

Uczestnicy stają naprzeciw siebie z zawiązanymi na kolanach szarfami. Na nasz sygnał starają się dotknąć szarfy przeciwnika. Wygrywa zawodnik, który jako pierwszy dotknie przeciwnika lub wykona więcej dotknięć szarfy w podanym przez nas czasie.

Zwróćcie uwagę, aby uczniowie nie zderzyli się głowami oraz by zawiązana na kolanie szarfa nie była zbyt mocno zaciśnięta.

Odbierz piłkę

Uczniowie dobrani w dwójkach, trzymają razem piłkę lekarską. Na gwizdek, zabierają sobie piłkę, wygrywa osoba, która wykona zadanie pierwsza. Zabawę możecie wykorzystać przed nauczaniem rzutu piłką lekarską.

Modyfikacja: uczniowie trzymają razem piłkę lekarską przed sobą. Ustawieni po przeciwnej stronie linii. Na gwizdek, pchają piłkę lekarską w stronę przeciwnika.

Traf do celu na czworakach

W zabawie kształtujemy nie tylko element rzutu do kosza/koszyka, ale także siłę mięśni ramion, brzucha, nóg. Na swojej lekcji zabawę przekształciłem w wyścig rzędów: trzy rzędy, obręcze gimnastastyczne, kosze, kilkanaście piłek (w zależności od liczebności grupy).  Obręcze ułożone 3 metry od lini startu. Pierwszy zawodnik maszeruje na czworakach, rzuca piłkę do kosza (sami ustalacie odległość), wraca tyłem na czworakach. Następny uczeń startuje, gdy poprzedni przekroczy linię startu. Wygrywa drużyna, która więcej razy trafiła do kosza. Nie ukrywam, że robi się trochę bałagan przy zabawie, ale tego nie unikniemy, chyba że wszyscy będą mieli skuteczność rzutu 100%. Trzeba przyznać, że niełatwo trafić do kosza w podporze przodem.

RELATED ARTICLES

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Most Popular

Kombinacja zwodów

Kozłuj i podaj

Kozłowanie+podanie

Przejdź do paska narzędzi